Wszystko co tutaj przeczytasz jest jedynie chorym wymysłem zmęczonego umysłu i czasami tylko skrajnie przypomina rzeczywistość. Wszelkie podobieństwo do osób i wydarzeń z naszego polskiego uniwersum jest jednak… zamierzone.

Pamiętaj jednak, że nie jest to analiza sceny politycznej w kraju, a jedynie bardzo specyficzny humor.

Do władzy doszła partia “Pierniczki i Słodkości”, która po wnikliwej analizie rynku uznała, że poziom radości u dzieci w naszym kraju jest niesamowicie niski w porównaniu z innymi krajami wspólnoty europejskiej.

Przyczyną tego stanu rzeczy według przedstawicieli partii jest mała ilość słodkości jedzonych przez dzieci, a w szczególności niski udział procentowy pierniczków w tychże słodyczach.

Główny matematyk partii szybko przeliczył, że w celu podwyższenia współczynnika szczęścia, dziecko powinno jeść nie mniej jak dwa pierniczki na godzinę przez okres 9h dziennie.

Co daje nam:
2 x 9 x 30 dni = 540 pierniczków na miesiąc.

Partia zaproponowała więc w swoim programie wyborczym, że każde dziecko w kraju dostanie dostawę ponad 500 darmowych pierniczków miesięcznie. Program umownie nazwano więc ‘piernikowym 500+’ i w pierwszej fazie wdrażania miał objąć dzieci w wieku do 10 lat.

Pojawił się jednak problem tego, jak sfinansować te miliony ton pierników. Przedstawiciele partii szybko wpadli na pomysł, że źródłem finansowania mogą być rodzice tych dzieci. Nie byli jednak do końca pewni, czy to dobry pomysł. Zorganizowano więc referendum.

W referendum głos mógł zabrać każdy obywatel w wieku do lat 10 — partia uznała bowiem, że najlepiej o decyzję zapytać samych beneficjentów programu.

Wyniki były niesamowicie pozytywne. Na pytanie “czy zgadzasz się, aby przeznaczyć 40% zarobków Twoich rodziców na zakup słodyczy, a w szczególności pierniczków?” aż 96% respondentów odpowiedziało twierdząco (nowo powołane Centrum Badania Opinii Publicznej u Dzieci stwierdziło, że 4% ankietowanych nie umiało jeszcze mówić w chwili przeprowadzania badania — stąd ten wynik).

Program wprowadzono, a wraz z wprowadzeniem programu, każdy beneficjent otrzymał także prawo wyborcze.

Minął rok od wprowadzenia programu Piernikowego 500+. Rząd sprawdził (poprzez badanie opinii publicznej przeprowadzonej wśród beneficjentów), jaki jest wpływ nowego świadczenia na szczęście u dzieci.

Ponad 82% beneficjentów stwierdziło, że otrzymywanie świadczenia poprawia ich samopoczucie. Wśród ankietowanych pojawiły się jednak głosy oburzenia (szczególnie wśród trzylatków), stwierdzające że świadczenie jest stanowczo za niskie, a poza tym powinno być co roku przeliczane na nowo, bo przecież potrzeby żywieniowe trzylatka są większe niż dwulatka, a dzieci nadal otrzymują świadczenie w tej samej wysokości, co jest zdecydowanie niesprawiedliwe.

Pasek informacyjny w Telewizji Piernikowej (TV-P) głosi:
“Ogromny sukces rządu! poziom szczęścia u dzieci najwyższy w Europie”

Rodzice dzieci zaczęli jednak zauważać, że po zabraniu 40% wypłaty na potrzeby finansowania Piernikowego 500+, nie wystarcza im teraz pieniędzy na opłaty za media i jedzenie. Niezadowoleni rodzice wyszli na ulicę z transparentami.

Telewizja Piernikowa poinformowała o tym fakcie:
“Rodzice zazdrośni o szczęście swoich dzieci — czy tak to powinno wyglądać w cywilizowanym kraju?”

W kraju zwiększyła się ilość dzieci chorujących na próchnicę, cukrzycę typu drugiego, a przez niedobór witamin w diecie (warzywa i owoce zastąpiono pierniczkami), także i na szkorbut.

Najnowsze badania wykazały, że jedynie 41% dzieci w kraju określiło się jako “szczęśliwe”.

Władze partii po wnikliwej analizie postanowiły, że skoro pierwsza fala wdrożenia programu Piernikowego 500+ dała 96% zadowolenia, a po dwóch latach współczynnik ten spadł do zaledwie 41%, to jest to prawdopodobnie spowodowane niedostosowaniem wysokości świadczenia do realiów rynku.

Wprowadzono więc aktualizację programu, który finalnie nazwano Piernikowe 600+ oraz rozszerzono zakres działania ustawy, aby pokryć nią także inne poszkodowane (nieotrzymujące świadczenia) dzieci. Tak oto powstał program “600+ na każde dziecko”.

Ponownie pojawił się problem finansowania, ale rozwiązano go w ten sam sposób jak poprzednio. Poprzednią stawkę (40%) podatku przeznaczonego na wypłaty świadczeń zwiększono do 70%. Ludzie nie mieli już siły i chęci wychodzić na ulicę, wiec podwyżka przeszła bez większego echa.

Rodzicom zaczęło jednak brakować pieniędzy nawet na posyłanie dzieci do przedszkoli. Niektóre z jednostek trzeba było nawet zamknąć ze względu na niedobór dzieci.

Telewizja Piernikowa ogłosiła:
“Kolejny sukces rządu! od tego roku zniknęły kolejki oczekujących do przedszkoli. Tak dobrze jeszcze nie było!”

Pod koniec roku badania pokazały, że współczynnik szczęścia u dzieci po wprowadzeniu świadczenia “600+ na każde dziecko” wzrósł o ponad 7 punktów procentowych. Oczekiwano wzrostu o ponad 28pp, więc władza planuje już działania naprawce na kolejny rok. Nieoficjalnie mówi się coś o programie “999+ na każde dziecko i kota”.

W kraju upadł przemysł cukierniczy. Rynek przesycony ilością pierniczków sprawił, że ludzie przestali kupować inne produkty zawierające cukier.

Znacząco wzrosło także bezrobocie i ogromna część obywateli zaczęła żyć poniżej progu ubóstwa, stale oddając 70% swoich dochodów państwu.

Partia “Pierniczki i Słodkości” postanowiła od tego roku obniżyć wskaźnik progu ubóstwa o kilkaset złotych per osoba. Udało się w ten sposób zmniejszyć liczbę ubogich rodzin o kilkanaście procent.

[fotomontaż]

Poparcie dla partii rządzącej zaczęło spadać, ponieważ niepełnoletni elektorat denerwował się, że ich rodzice coraz częściej mówią coś o emigracji z kraju i zaczynają nawet sprzedawać telewizory i lodówki aby mieć pieniądze na finansowanie pierników.

Magazyn “Piernikowe Fakty” napisał na swoich łamach:

“Coraz więcej rodziców zaczyna dbać jedynie o swój interes, lekceważąc piernikowe potrzeby swoich dzieci. Dochodzą do nas słuchy, że niektóre rodziny zaprzestały kupowania swoim dzieciom prezentów na święta, a niektóre nie wyjeżdżają nawet z nimi na wakacje. To wstyd, że ludzie ci dbają jedynie o swój prywatny interes! Hańba!”

Od tej chwili złych rodziców, którzy dbali jedynie o swój prywatny interes (czyli opłaty za media, jedzenie, czynsz i wyżywienie rodziny) zaczęto nazywać “wstrętnymi prywaciarzami”.

Przedstawiciel opozycji na posiedzeniu sejmu powiedział, że rodzice nie kupują prezentów i nie zabierają dzieci na wakacje ponieważ nie stać ich na to. Zasugerował także, że ma to bezpośredni związek z wprowadzeniem świadczeń 500+, 600+ i ostrzegał przed wprowadzeniem działań związanych z programem 999+. Wspominał także coś o obniżeniu podatku dochodowego. Na szczęście został wyśmiany i kazano mu zejść z mównicy i nie zakłócać obrad.

Specjalista z partii “Pierniczki i Słodkości” szybko wyjaśnił, że wraz z wiekiem człowieka, zwiększa się jego chciwość, więc zachowanie rodziców jest w pełni normalne i nie ma się co doszukiwać tutaj jakichkolwiek korelacji miedzy wprowadzonymi programami, a negatywnymi zmianami postępującymi w kraju. Uspokoił, że jest to zjawisko w zupełnie naturalne i przewidywalne.

Poseł opozycji występujący na mównicy zginął niestety tydzień później w wypadku samochodowym. Policja stwierdziła, że było to samobójstwo polegające na przecięciu linek hamulcowych w swoim własnym samochodzie. Ujawniono przy tym dokumenty potwierdzające jego kontakty z gangiem przemytników pierników z Pruszkowa i podano do informacji, że poseł ten od lat uzależniony był od alkoholu, twardych narkotyków i potajemnie podjadał pierniczki choć oficjalnie był ich przeciwnikiem.

(…)

Nie chce mi się już dalej pisać. Fikcja ta za bardzo zaczęła przypominać rzeczywistość.

Chcesz więcej takich absurdów? To włącz telewizję piernikową codziennie o 19:30. Usłyszysz jeszcze dziwniejsze rzeczy.

Luźne wnioski

  • pytanie beneficjentów, czy zgadzają się na przerzucenie na kogoś innego kosztów swoich benefitów zawsze kończy się tak samo.
  • wiele osób nie rozumie działania ekonomii i korelacji między pewnymi zjawiskami. Oceniają to co jest tu i teraz. Próba pokazania im związków przyczynowo-skutkowych przeważnie kończy się wyśmianiem i/lub atakiem personalnym
  • każdą, nawet najbardziej oczywistą wpadkę rządu da się przedstawić jako sukces

Rozrywkowe materiały dodatkowe:

Wolisz 500zł do ręki, czy usunięcie podatku dochodowego?
Interesująca wypowiedź na temat piernikowego 500+

Tekst napisany w ramach współpracy autora z Big Pharma Europe LTD, George Soros Incorporated oraz z lokalnym producentem pierników z Sosnowca.

Człowiek żyjący i nauczający w Internecie. Publicysta, programista, admin. https://mrugalski.pl

Człowiek żyjący i nauczający w Internecie. Publicysta, programista, admin. https://mrugalski.pl